2 sierpnia 2011: Wysyłamy pierwszą prośbę o spotkanie do Kancelarii Premiera
wrzesień-październik 2011: dzwonimy wielokrotnie do uprzejmej pani z Kancelarii, która mówi, że jeszcze nie ma odpowiedzi i przesuwa daty, kiedy może ona nadejść
17 października: zgodnie z radą udzieloną przez uprzejmą panią z Kancelarii piszemy jeszcze raz, żeby potwierdzić, że to nadal aktualne.
2 listopada: otrzymujemy informację, że naszemu pismo nadano numer i przekazano do ministra Pawła Grasia; otrzymujemy komórkę do asystentki ministra, do której udaje nam się dodzwonić tylko raz, pod koniec listopada – słyszymy, że nie ma jeszcze decyzji.
27 grudnia: prosimy sygnatariuszy petycji, aby dzwonili do Kancelarii Premiera i pytali, co się stało z naszym pismem
29 grudnia: Kancelaria Premiera przesyła sprawę do Ministerstwa Transportu, do Karoliny Kleszcz – szefowej Gabinetu Politycznego
3 stycznia 2012: dostajemy na spotkanie z Podsekretarzem Stanu ds. Kolejnictwa, Andrzejem Masselem, na 16 stycznia
10 stycznia: dostajemy warunki tego spotkania: maksimum 6 osób, zakaz wstępu dla wszystkich mediów, zakaz nagrywania i fotografowania

13 stycznia: Informujemy, że nie przekażemy podpisów na niepublicznym spotkaniu. Prosimy o zaproponowanie innej formuły i w konsekwencji innego terminu spotkania.

26 stycznia: Kancelaria Premiera po raz kolejny przekazuje nasze pismo do Gabinetu Politycznego Ministra Transportu, z poleceniem zorganizowania spotkania.


  • Milosnik_Kolejnictwa
    Ty nie bądź taki do przodu! Jesteś w koszmarnym błędzie, co jasne jest dla wszystkich świadomych. Mówić nie będę ile Społeczeństwa i gdzie ma Ciebie - hołdującego transportowi samochodowemu - szkoda słów.

    Pozdrawiam Sympatyków Akcji Tiry na Tory!
  • majki
    To SE jeździjcie pociągami jak jesteście takie MIŁOŚNIKI kolei, wy świadomi... inaczej :D
  • Kiero1
    Codziennie dojeżdżam
    samochodem 40km do pracy. Po wielu namowach kolegi z pracy mieszkającego
    w tym samym mieście co ja zdecydowałem się pojechać do pracy w piątek
    pociągiem. Rano trasa była naprawdę udana bo jechałem razem z nim, a
    przedział w którym podróżowaliśmy był praktycznie pusty. O godzinie
    17:30 okazało się jednak, że muszę zostać jeszcze 3h w pracy i będę
    wracał sam. Wiedziałem, że mam pociąg o ok. 21, a potem dopiero po
    północy. Po wyjściu z biura poszedłem szybko na dworzec. Kobieta
    sprzedająca bilety pomimo że miała przed sobą tablicę z odjazdami
    pociągów to wymagała abym podał jej o której dokładnie pojedzie mój
    pociąg i jaki przewoźnik go obsługuje. Nie znałem tych danych więc
    musiałem pobiec na drugi koniec stacji gdzie znajdował się rozkład
    jazdy. Tam dowiedziałem się, że mój pociąg odjeżdża za 15min. Pobiegłem
    do kasy żeby kupić bilet lecz kobieta miała tak powolne ruchy, że nie
    zdążyłem na pociąg. Spędziłem na peronie 3h czekając na kolejny pociąg.
    Kiedy w końcu przyjechał szczęśliwy wsiadłem do niego. Do mojego
    przedziału dosiedli się dwaj dość dobrze zbudowani faceci. Po chwili
    "poprosili" mnie o telefon i laptopa. Więcej... http://www.yafud.pl/#ixzz1mgz6...
  • Kiero1
    Będziecie tak czekać do końca świata...i jeden dzień dłużej.
  • Kiero1
    Będziecie tak czekać...do końca świata i jeden dzień dłużej...
  • majki
    A niby to czemu nie możecie przekazać tej kinderpetycji na spotkaniu niepublicznym, bez mediów? Trochę szumu wokół akcji trzeba zrobić, co nie? Prawda jest taka, że ponad 98% społeczeństwa ma tę akcje w d**ie, a te 80 tysięcy podpisanych osób prędzej zje tira razem z ładunkiem do spółki z ekipą od tej akcji niż wpłynie na politykę transportową.
  • Maniek1212
    a czemu nie robić szumu, przecież chodzi o uzyskanie jakiś konkretnych odpowiedzi, deklaracji, z których poźniej mozna rozliczyc politykow.
    a te dane poparciu (tzn. wedlug ciebie o braku poparcia) dla akcji to skad wziales? chyba z d***. Wystarczy zapoznac sie ze statystykami, badaniami opinii itp. (nawet organizatorzy robili takie badania). Towary na kolej!
  • majki
    Politycy co 4 lata składają nam piękne obietnice, a przypomnij sobie ile z nich wcielono w życie.
    A dane dotyczące poparcia akcji przez społeczeństwo skąd sobie wziąłem? Bynajmniej nie z d**y, tak z grubsza se na kalkulatórze policzyłem. Petycję podpisało 80 tysięcy osób z hakiem, na tle 38- milionowego kraju to raczej niewielkie poparcie, nieprawdaż? A o statystykach racz waćpan nie chrzanić, gdzie są podpisy pod petycją tych rzekomo pokrzywdzonych przez ciężarówki, których te badania ujęły? Zresztą badania badaniom nierówne i łatwo jest je zrobić pod to, jaki cel chce się przez nie osiągnąć.

    Tak na marginesie, to obserwując co się na tej stronie dzieje coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że bezkrytycznie popierających ten pomysł należałoby kierować na przymusowe leczenie w odpowiednim zakładzie...
blog comments powered by Disqus