Petycję kampanii “Tiry na tory”, wzywającą, aby hasło to stało się celem i zasadą polskiej polityki transportowej, podpisało już ponad 80 tysięcy osób.


Prośbę o osobisty odbiór petycji wysłaliśmy po raz pierwszy 2 sierpnia  i ponowiliśmy ją 18 października. Udało nam się ustalić, że naszemu pismu został nadany numer SDT 218-51(2)/11 i zostało przekierowane z Departamentu Skarg, Wniosków i Obsługi Rady do spraw Uchodźców do biura ministra Pawła Grasia. Tam najwyraźniej utknęło. Niestety, do asystentki ministra Grasia, która miała nam przekazać informację o losach naszej prośby, udało nam się dodzwonić tylko raz (na jakieś 100 prób) i nie miała dla nas żadnej odpowiedzi.


Prosimy Was – zadzwońcie w tej sprawie do Kancelarii Premiera. Zapytajcie, czy Premier przyjmie petycję od 80 tysięcy Polaków i kiedy się to stanie. Możecie dzwonić do sekretariatu ministra Pawła Grasia (telefony 22/694 75 29 oraz 22/694 61 51), Departamentu Skarg i Wniosków (22/694 75 42), bądź też na ogólne kontakty podane na stronie kancelarii. W rozmowie podkreślcie, że jesteście jednymi z sygnatariuszy petycji. Jeżeli to potrzebne, możecie zacytować numer pisma. Dajcie znać o wyniku rozmowy w komentarzach pod tym postem.


Zachęcamy również o zaapelowanie o odebranie petycji na Facebooku Kancelarii Premiera (w komentarzach do wpisów Kancelarii).


Akcja zaczyna się 27 grudnia o 8.00.


  • Kiero1

    No i wyszło na to,że totalnie olano całą "akcje"...

  • Kierowca ciężarówki

    Na pociąg będą tylko szły ciężarówki które lecą tranzytem, to są Litwini Rosjanie Łotysze Ukraińcy , transport krajowy dalej będzie się odbywał tak jak wcześniej nic się nie zmieni . Ciężarówka która jedzie z Poznania do Katowic nie pojedzie pociągiem bo to dłużej potrwa a czas w transporcie to najważniejsza rzecz tiry na tory to dla minie śmieszna idea szczególnie u nas w kraju Polska to nie Austria poza tym nawet w Austrii część tranzytu idzie na ''kołach'' . Ta wasza idea w Polsce nie ma racji bytu. Powodzenia ale i tak wam to się nie uda , chyba że za jakieś 200 lat.
    Pozdrawiam kierowca "T I R - a"

  • Adagio

    Należy się kontaktować z Ministerstwem Transportu, takie coś usłyszałem dzisiaj z sekretariatu Ministra Grasia. Kontaktowaliście się? Jak wyglądają postępy ?

  • Makowski

    Jak na razie chyba nie wyglądają, bo nasze pisma z 2 sierpnia i 18 października zostały przekierowane do Ministerstwa Transportu pismem z 29 grudnia...właśnie dostaliśmy list z kopią przekazania

  • Piotrunia99

    Dawajcie sprawę do TVN i po wszystkim nagłośnią to i może coś ruszy

  • majki

    Jw. trochę wiecej ludzi miałoby wtedy ubaw...

  • John

    wrzucie temat na nowyekran.pl żeby  trochę więcej ludzi się o tym dowiedziało.
    pozdrawiam

  • Kiero1

    Fajno,troche więcej ludzi będzie miało ubaw...

  • Nie

    Wyraznie widac gdzie urzednicy maja obywateli.

  • gość

    Niech każdy wyśle codzienie maila na kontakt@kprm.gov.pl z pytaniem co z petycją,a nawet wielokrotnie,ja wysłałem dzisiaj 5 razy ,a jutro jak nie będzie odpowiedzi 10, pozdrawiam

  • majki

    A koniec końców Twój adres e-mail system im automatycznie przerzuci do spamu, wtedy to już na pewno się nie doczekasz odpowiedzii :D. Co jest tutaj głupiego? Odpowiadam: chociażby wypowiedzi co niektórych, dzieci z przedszkola są mniej naiwne i mają więcej rozumu.

  • majki

    Morał z całej tej żenady jest taki, że z niepoważnymi ludźmi nikt nie będzie nie rozmawiać. Zresztą do przewidzenia było, że taką błazenadą pies z kulawą nogą się nie zainteresuje.

  • obserwator

    Ciekawe dla kogo pracuje poważny człowiek majki...

  • majki

    Ani dla rządu, ani w transporcie jeżeli chcesz wiedzieć. Gamonie...

  • Michal Osmolski

    Czyli rasowy troll internetowy. :) Co do premiera i całej sytuacji - mam nadzieję, że będziecie pamiętali o tym, jak Was potraktowano przy następnych wyborach.

  • majki

    Troll internetowy mówisz panie podśmiechujek? Każda okazja jest dobra żeby się pośmiać z głupoty, a ta strona dostarcza takiej rozrywki na bieżąco :D

  • Felton

    A co w tym jest takiego głupiego, że aż można się pośmiać?

    Jak dla mnie to bardzo rozsądna i dobrze zorganizowana akcja.

  • majki

    Tak dobrze zorganizowana, że przez 2 lata 80 tysięcy podpisów zebrała? Bida z nędzą. I taka rozsądna, że rozwiązań transportowych proponowanych tutaj dobrowolnie nie stosuje żadne rozwinięte państwo? Albo dajmy na to sama forma protestu, petycję to sobie można do administracji osiedla napisać kiedy chcemy żeby nam osiedlowy śmietnik odmalowali bo obdrapany. To jasne jak słońce, że ministerstwo taką błazenadę oleje, gdyby ta akcja to chociaż był obywatelski projekt ustawy i rzetelne zbieranie podpisów to jeszcze by to jakoś wyglądało, ale nie, to jest głupawa petycja żeby ktoś mógł stworzyć wrażenie, że się czymś poważnym zajmuje i pomącić w głowach maluczkim pokrzywdzonym przez los. 
    Wreszcie gwóźdź programu, idiotyczne, podkolorowane, pozmyślane historyjki z najgorszego sortu ciotami drogowymi jaki można sobie wyobrazić w roli wielce pokrzywdzonych. Czytając te wypociny mam wrażenie, że im ktoś jest głupszy i mniej jeździ samochodem, tym bardziej mu przeszkadzają i zagrażają ciężarówki na drogach. Ja robię dużo kilometrów i te ciężarówki ni mnie grzeją, ni ziębią, a juz na pewno nie próbują na każdym kroku zabić albo zrobić na złość, za granicą gdzie jest po czym jeździć tym bardziej. Ale żeby u nas też było normalnie trzeba walczyć o nowoczesne rozwiązania komunikacyjne, a nie wrzeszczeć "tiry na tory !".
    Coś tak głupiego jak te wylewane żale na stronie "poważnej" akcji to jest samobój. A wyliczenia z kosmosu, przewijający się na środku głownej strony bełkot o drogach i ciężarówkach, zakończony formułkami rodem z telezakupów, że możemy podpisać petycję i Bóg wie co tym dobrego zrobimy już z litości przemilczę.

  • No

    Daj spokój. Wracaj komentować na onet.pl

  • majki

    Niee, tutaj lepsze głupoty można trafić. Np. twoją idiotyczną wypowiedź, zabłysnąłeś że hej.

  • Mortuum Defecatuum

    Dopóki nie zmieni się ordynacja wyborcza, i nie powstaną jednomandatowe okręgi wyborze i nie zaczniemy głosować na ludzi a nie na listy, dopóty się nic zmieni w temacie traktowania ludzi przez urzędniczą machinę. Amerykanie uwielbiają nękać swoich kongresmenów petycjami. Może to naród w swej całości niezbyt rozgarnięty, ale to akurat maja dobre. Tam nikt nie wypnie się na 80 tys potencjalnych wyborców, którzy mogą w przyszłych wyborach "podziękować" przy urnie za olanie ich sprawy. U nas widać jak to wygląda, kosmiczne obietnice i zero możliwości osobistego rozliczenia z nich tego czy owego jegomościa. Przepraszam za offtop, ale widząc jak są traktowane petycje ludu do możnowładców to krew się gotuje.

  • majki

    Nie ludzi tylko oderwanej od rzeczywistości garstki.

  • Jurek

    Czyli, jutro dzwonimy od nowa!!! Jeżeli zadzwoni nas jutro dwa razy więcej jak dzisiaj, może coś ruszy. Z tymi e-mailami to jest dobry pomysł.

  • Nynus

    Dostałem jeszcze jeden numer: Agata Grynkiewicz - doradca Grasia - 22 694 72 94. Podobno jest bezpośrednio odpowiedzialna za tę sprawę (informacja z Kancelarii). Dzwoniłem kilka razy, ale niestety olano mnie całkowicie.
    Czy to nie za nasze pieniądze oni tam "pracują"? Telefonu nie ma kto odebrać!!!
    Dzwońmy dopóty, dopóki nas nie rozjadą!

  • dario-59

    Cały Zachód wozi tiry koleją. Do Pana premiera chyba nie dociera, że ktoś tu kręci lub zamierza kręcić lody. Może przyjrzeć się "stajni tirów" Pana wicepremiera K. B. jaki ma "INTERES"z tego, że  tiry nie jeżdżą  na platformach kolejowych. 
    Pzdr...  

  • majki

    Który zachód? Może są różne zachody, w każdym razie jak żyję nie widziałem żeby cały zachód Europy woził tiry koleją. 

  • Add2

    wisze wlasnie na telefonie, u Pana Grasia nikt w biurze nie odbiera.. 4-ty rz dzwonie...  Cała Polska...

  • Darek Lakomy

    27 grudnia 2011 - godzina 13:02 zadzwoniłem pod numer telefonu 22 69475 29 nikt nie odbiera numeru telefonu - zwyczajnie pracują krócej ha ha ha. A może wszyscy sprawdzają jakie posuniecia dają premierowi najwiecej punktów w rankingach popularności - sami go wybraliśmy... pozdrawiam

  • Ario

    Dodzwoniłem się do departamentu skarg i wniosków - miła Pani poinformowała mnie, że sprawa została przekierowana do Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej (wcześniej Ministerstwo Infrastruktury) - zatem najlepiej w tej sprawie kontaktować się z tym ministerstwem, a jeszcze lepiej z ministrem Sławomirem Nowakiem.
    Sprawy związane z kolejnictwem należą do ich kompetencji - więc trzeba tam skierować nasze siły:)

  • Ralph1

    odebrała pani i bardzo łądnie mi wytłumaczyłą ze coś juz drgneło w tej sprawie - (mam nadzieje ze nie w spodniach u pana ministra) tak wiec dobrze sie dzieje. Pozdrawiam

  • J20

    a może spróbować włączyć  w to jakąś  stacje telewizyjną lub gazetę?

  • Szymas

    Dodzwoniłem się bez problemu, powiedziano mi że taki wniosek należy złożyć do Ministerstwa Infrastruktury zgodnie z artykułem 2...

  • Sdf

    Proponuję napisać dla Wikipedii hasło "Tiry na tory" - wtedy więcej ludzi dowie się o projekcie.

  • janq79

    czemu nie zawiadomić mediów ? Na pewno szybciej dotrą niż my, i więcej mogą zdziałać...

  • Waszyg

    Dodzwoniłem się. Ogólnie jak wyżej z drobnymi niuansami. Czyli ogólnie masło maślane.

    A może tak zablokować im "mejlami" wszystkie skrzynki?

  • Jedrap

    A może "dorwać" premiera, podczas kolejnej podróży Tuskobusem? Ludzie mogą wtedy nawet umówić się z nim na obiad. Donald nawet nie widział naszego pisma i to nie jego wina tylko tej całej zakłamanej, schizofrenicznej machiny urzędniczej. W każdym Ministerstwie mają remont i przeprowadzkę. Stara śpiewka.

  • Mortuum Defecatuum

    Bardzo przepraszam ale Premier jest ich przełożonym, on dobiera i powołuje na resorty ludzi, jeśli jest bałagan bo jego ludzie sobie nie radzą, to świadczy o nim. To jest druga kadencja, więc nie tłumaczy ich że muszą się wdrożyć!

  • Adam

    https://www.premier.gov.pl/pre...

    A może tutaj piszmy zapytania. Tylko nie wiem, czy nie będzie znowu przeprowadzki na inny serwer ;-)

  • Kanieś

    Ja też dodzwoniłem się do 
    Departamentu Skarg i Wniosków. Nic o przeprowadzce nie mówili, ale  dowiedziałem,  że w tej sprawie powinniśmy dzwonić do ministerstwa infrastruktury, ponieważ ich sprawa dotyczy.

  • Maley

    niestety nikt tam nie odbiera telefonu

  • Sceptyk

    Można złożyć w takim przypadku skargę na bezczynność urzędu. Terminy złożenia poprzednich pism uzasadniają taką skargę

  • Drukula

    dodzwoniłam się do departamentu skarg i wniosków, miła pani poinformowała o przeprowadzce, wiedziała o jaką petycję chodzi, w sprawie szczegółów prosiła o telefon jutro :)

  • drogowa spacerowiczka

    Zadzwoniłam, nawet bez trudu się dodzwoniłam... pani sekretarka odrzekła w połowie zdania mojego, że nie wiadomo jeszcze nic w sprawie i cobym dzwoniła później... 
    *kiedy? 
    -później... 
    *znaczy się kiedy???
    -popołudniu.... 
    *znaczy się o której godzinie???
    -w drugiej połowie dnia.... 
    *proszę się skupić i odpowiedzieć na pytanie??? o której godzinie mam zadzwonić???
    -po 17...
    *pracują państwo do "po 17"???
    -tak...
    *mogę prosić o pani godność???
    -nie... a po co to pani potrzebne???
    *żebym wiedziała z kim się kontaktowałam i na kogo ewentualnie się mam powołać po tej 17...
    -nie ma takiej potrzeby żeby się powoływać... do widzenia

    Cóż, bez komentarza;( 
    A droga z Białegostoku na Wrocław w dalszym ciągu będzie sportem ekstremalnym... przy ograniczeniu miejscami do 50 mus jest jechać min.70... bo siedząca Ci na ogonie tirowa trójka jedzie własnie z taką prędkością i jeszcze mruga na Cię, że za wolno jedziesz...

  • Kiero1

    Zaraz,zaraz...jaka droga,jaki Wrocław i Białystok...A KOLEJĄ NIE ŁASKA,BANDO HIPOKRYTÓW??

  • Makowski

    Piękne!

  • Sceptyk

    Trudna sprawa. Zwykły urzędnik w sekretariacie nie ma ŻADNYCH KOMPETENCJI. DO SZEFA wchodzi szef i pomimo, że sekretarka go poinformuje, że takie telefony się dzieją, to nie znaczy, że Pan Graś o tym Premierowi powie. Może się bać. Może też uznać, że temat jest śmieszny i dla Premiera nieważny. Bo ważne jest to, co Premier chce, a nie zwykli ludzie.
    Moi znajomi przez pół roku próbowali dostać się do Ministra Środowiska. Nawet otrzymali pismo z terminem spotkania - ale okazało się wówczas, gdy termin nastąpił, że Pan Minister....właśnie musiał nagle wyjechać. Najlepiej byłoby wejść na jakieś spotkanie organizowane przez Premiera - ale wpuszczają tylko dziennikarzy. A dziennikarzy interesują tylko autostrady i drogi ekspresowe, taki temat Tory na tory - to nie ich temat. Nie zadadzą takiego pytania na organizowanych konferencjach prasowych.  Wygrali już wszystko i przez cztery lata nie będą się z nikim liczyć. A później obiecają Polakom kolejną, tym razem seledynową wyspę. A Polacy uwierzą, bo ktoś ich przekonał, że jedna partia - jeden naród i poglądy Premiera są dobre dla Polski - bo są dobre i już. Inne partie - ośmieszyć i zdyskredytować.
    Sceptyk.

  • Basterek

    mnie równiez udało sie dodzonić do Departamentu Skar i Wniosków, gdzie Pani  ie przedstawiając się poinformowała mnie iż petycja zosłata prawdopodobnie złożona do Ministerstwa Infrastruktury. Ponieważ dziś departament jest w trakcie przeprowadzki Pani poprosiła o telefon w dniu jutrzejszym.

  • Nynus

    Ja miałem więcej szczęścia - nie trafiłem na przeprowadzkę.
    Ale pamiętacie "12 prac Asterixa"? Więc miałem to samo - nie ten numer..., przekieruję pana do kancelarii, w kancelarii: proszę zadzwonić pod inny numer (oczywiście ten do sekretariatu Grasia). Dostałem jeszcze inny numer - do Urszuli Bednarz-Brzozowskiej (z-ca dyrektora sekretariatu chyba Grasia) 22 694 75 52. Tam odebrano, nie było przeprowadzki, pobrano ode mnie numer telefonu, obiecano, że dzisiaj oddzwonią.
    Stawiam piwo, że nie oddzwonią. Ktoś wchodzi w zakład?

  • Matematyk10

    Udalo mi sie dodzwonic do Departamenru Skarg i Wnioskow odebrala jakas pani nie przedstawiajac sie i powiedziala, ze nic nie wie o takiej petycji, probowala z kims jeszcze nawiazac kontakt w tej sprawie ale bez rezultatu. Zasugerowala by zadzwonic raz jeszcze przed 15:00  informujac mnie, ze dzisiaj maja przeprowadzke.

  • Hubert_rabiega

    Miły dojrzały kobiecy głos w słuchawce z Departamentu Wniosków i Skarg poinformował mnie, że akurat ich jednostka jest teraz w trakcie przeprowadzki. Odłączone są komputery i brak jest dostępu do akt. Pani poprosiła uprzejmie o telefon jutro. Wtedy - zapewniła - będzie już mogła na pytanie o losy petycji odpowiedzieć. 

  • Guest

    a może warto odwrócić sytuację i dostarczyć petycję premierowi osobiście ? (myślę, że oczekiwanie, że ktoś się pofatyguje jest bezcelowe)

  • Makowski

    ależ właśnie chcemy dostarczyć ją osobiście, we wskazanym przez Premiera i dogodnym dla niego terminie

  • Kiero1

     No i doręczyliście...za zamkniętymi drzwiami wbrew zapowiedziom i nie Premierowi tylko Ministrowi...

  • Cieplydotdaniel

    Faktycznie ciężko się do nich dodzwonić. 

  • Glodek77

    A może lepszym pomysłem jest składanie wnisków o dostęp do informacji publicznej z prośbą o informacje na jakim etapie jest sprawa ?

blog comments powered by Disqus