Sekunda od śmierci

10.10.2011

W miejscowości Frąknowo, jadąc w kierunku Warszawy jest zakręt w lewo łagodny. Na zakręcie stoi fotoradar i jest ograniczenie do 70km/h. Na tym zakręcie jest podwójna linia ciągła. Zdarzenie:
Kolumna tir-ów mknie w kierunku Gdańska po zakręcie zderzak w zderzak. Widząc to pomyślałem o awarii któregoś z nich i odsunąłem się (dla bezpieczeństwa) na pobocze zwalniając. Jadąc odsunięty od osi i nie widząc nic na łuku jezdni mając z lewej strony kolejne nadjeżdżające tir-y nagle zza tej kolumny wyskoczył na mnie gmach oświetlonego tir-a jadącego prawie dwukrotnie szybciej niż wyprzedzana kolumna po moim pasie ruchu. Przemknął tak blisko, że podmuch sprawił, że nie zostałem zaczepiony, a zepchnięty na trawę. Jedno szczęście, że zwolniłem przezornie do ok. 50km/h. Zatrzymałem się i z pasażerem dochodziliśmy 20 minut do siebie. Innych zdarzeń podobnego łamania przepisów mogę przytoczyć całą kupę. Np. wyjazd z Krakowa w kierunku Olkusza; teren zabudowany, 20t ładunku (piasek zwiewało ze skrzyni), godz 6:30, szybkość ponad 100 km/h. Dmuchnął wyprzedzając i znikł za pierwszym zakrętem. Jestem kierowcą czynnym od 1973r.


  • Adam-strzalka

    to jakieś brednie

  • Ninja

    Nie, no co Ty? Przecież to jest opowieść na poziomie tego portalu i całej akcji TNT więc o co Ci chodzi?

  • J.Bonin

    Jestem czynnym, a nawet intensywnym kierowcą samochodu osobowego (zapewne od 2007 roku nastukałam więcej kilometrów, niż Pan). Gdybym chciała wyżalić się ile razy i w jakich dramatycznych okolicznościach kierowcy samochodów osobowych !! próbowali zabić mnie w moim boskim clio - stukałabym w klawiaturę całą noc! Więc proszę zachować dla własnej osoby te .. opowieści, gdyż na żadnym czynnym kierowcy nie zrobią one wrażenia...  W związku z porą roku apeluję : "pomóżmy TIR-om jeździć bezpiecznie, bo w warunkach obniżonej
    przyczepności jednym z największych zagrożeń jest dla nich brak
    wyobraźni innych uczestników ruchu." Zapewne autor tego cytatu miał na myśli SAMOCHÓD CIĘŻAROWY. O całej tej akcji TiryNaTory nie mogę się wypowiedzieć, gdyż pisałabym bez przerwy jakieś 48 godzin. Spędziłam setki godzin w trasie dużym mobilkiem ;) z bratem moim niegdyś znanym jako KAPITAN CYSTERNA który pozostaje WOJOWNIKIEM SZOS !!

  • Piter016

    Ale bajki ja piernicze ale ktos ma wyobraznie pozazdroscic debilizmu.

  • Kiero1

     Tak...zdmuchnięty do rowu...rowerem te 50/h jechałeś z pasażerem na ramie ?

blog comments powered by Disqus