17.09.2011
Mój brat (24-lata) który pracował w pomocy drogowej od kilku lat (był świetnym kierowcą i bardzo dobrym człowiekiem) pojechał wraz ze swoim pracodawcą na autostradę w celu pomocy poszkodowanym w kolizji. Gdy zabezpieczali samochód na lawecie, kierowca tir-a jechał tak blisko pobocza, że obrysował oba samochody, urwał lusterka a ich obydwóch zabił na miejscu. Prawdopodobnie zasnął lecz z dokumentów wynika, że ma także problemy ze wzrokiem (!). Najgorsze jest to, że ma zięcia w policji i nic nie możemy zrobić, nie przyznaje się do winy, a policja stara się zatuszować całą sprawę i go chronić. Przyłączam się do Państwa akcji, popieram Was i będę starał się nagłośnić tą akcję oraz to co spotkało mojego ukochanego brata.