Codziennie w dni robocze ok. godziny 5.30 dojeżdżam ok. 25 km do pracy, poruszam się głównie żółtymi drogami, które jednak biegną w terenie zabudowanym. Nerwowo wyprzedzający mnie kierowcy zwykle stają przede mną albo obok mnie, na kolejnych światłach.
Często jestem poganiany światłami przez “królów szos” nawet gdy jadę do 10 km/godz. szybciej niż to jest dozwolone. Problem stanowi dla mnie świadomość wypadków, które na tej trasie miały miejsce (np. śmierć rodziców z małym dzieckiem i osierocenie pozostałej dwójki) – ci poganiający zapewne o tym nie wiedzą i nie myślą…
Mam CB, ale najczęściej jest na uczęszczanych drogach wyłączone z powodu braku kultury licznych użytkowników i ciągłego pytania o kontrole drogowe. Skoro te kontrole (głownie ITD) są takie dokuczliwe – to przewóz samochodów ciężarowych o dużym ciężarze całkowitym, powinien być dla nich wybawieniem.


  • Maref1
    Te pytania o kontrole drogowe to w 80 % są pytaniami kierowców aut osobowych, którzy uzyskawszy odpowiedź że droga czysta wpadają setką do miejscowości i niestety często powodują wypadki. Akurat ITD jest dość rzadko na drogach i zawsze w tych samych miejscach, tak zaplanowanych, że ciężarówką nie da się ich ominąć i właściwie "tirowcy" pytają o nich aby przejechać spokojnie daną trasę i dojechać na czas w dane miejsce ku satysfakcji szefa i was, dowożąc np towar z promocyjnej gazetki marketu, to niestety, kontrola trochę trwa, a kierowca oprócz czasu jazdy, jest rozliczany również z czasu pracy, jest to dość skomplikowane i nie jeden mgr by się w tym pogubił. A dla mnie kontrola czy to ITD, czy to BAG, czy VOSA, czy każdej służby nigdy nie była dokuczliwa, jedynie czasochłonna, choć zapewne mało kto wie co te skróty znaczą
  • SZOFER
    Kolego ja wiem co to BAG, to w rozwinieciu AUTO BAN GESTAPO :-)
  • kasia33fj
    Mieszkam 1,5 km od kopalni i otaczarki, koło mojego domu przejeżdżają prawie wszystkie ciężarówki z kamieniem i asfaltem, które się tutaj ładują. Ostatni wypadek z udziałem ciężarówki był tutaj jakieś 17 lat temu, zaś z udziałem osobówek zdarzają się dosyć często. Krew mnie zalewa, kiedy czytam te historie, jak to TIR zabił ileś tam osób, jak to TIR nie pozwolił się wyprzedzić, jak to TIR siedział komuś na ogonie... A co wyprawiają kierowcy osobówek? Przecież to się w głowie nie mieści. Ile osób ginie pod kołami osobówek? Skoro tak komuś przeszkadza "świadomość wypadków, które na tej trasie miały miejsce", to właściwie nie powinien siadać za kółko, bo na każdej trasie zdarzają się takie nieszczęścia.
  • Polski Trucker
    hmm...no jak się Pan wlecze to poganiają;) heh no ale że łamią przepisy prędkości to już inna sprawa to już niech te radiowozy nie oznakowane co jeżdżą tym zajmą...Fotoradarów nastawiają i problem z głowy.No ale w nocy jak jade i drogi są pustę to ja wiem czy są potrzebne...no w sumie to ich nie ma...choć 5.30 że taki ruch jest to trochę dziwne.
blog comments powered by Disqus